Widżety i Opera 9.0
Mam nadzieję, że koledzy z Opery, nie oburzą się, aż tak bardzo – jak powiem kilka słów po słynnych już “Widżetach”.
Od momentu wypuszczenia Opery wersji oznaczonej numerem 9.0 minęło kilka dni, lecz do tej pory słychać więcej o błędach i problemach nowej wersji tej przeglądarki niż o jej zaletach
. Choć używam Firefoksa, Operę też mam, ale tylko i wyłącznie w celu testowania stron.
“Dziewiątka”, która miałabyć super przełomową wersją, tak naprawdę może tylko stracić kilku użytkowników zamiast zyskać (oczywiście z powodu błędów i rozczarowania jej użytkowników). Dobra tyle wstępu, tak na serio to chciałem się zapytać: Do czego (i komu) są potrzebne te Widżety?
Ciężko mi znaleźć odpowiedź na to pytanie, nawet po zainstalowaniu kilku. Po co komu takie zabawki? Po pobrania z ciekawości pierwszego lepszego Widżeta ze strony http://widgets.opera.com/ – stwierdzam, że to nie jest jakieś rozszerzenie, ponadto do niczego praktycznie nie służy i zajmuje tylko miejsce. Przykład:

I ponownie zapytam, po co one są – przecież ten powyżej jest tylko zbędnym i upierdiwym zegarkiem, na dodatek, jeżeli chcę widzieć, która godzina to mam przecież systemowy zegarek w prawym dolnym rogu (jak to w Windowsie). Co można z takim Widżetem zrobić oprócz jego zamknięcia, odświeżenia lub schowania lub wyświetlenia go zawsze na wierzchu? Odpowidź krótka i treściwa: NIC, tak dosłownie nic.
Powiecie dobra czepiłem się jakiegoś zegarka, ale tak jest ze wszystkimi tymi zabawkami, bo jeden Widżet to jedna funkcja czegoś kolorowego. Myślałem też, że te Widżety miałby być odpowiednikiem rozszerzeń do Firefoksa, lecz już wiem, że nie. Nie ma nawet co porównywać funkcjonalności i zastosowania rozszerzeń Firefoksa do “łidźetów” Opery. Porównam rozszerzenie i Widżeta, a jako ofiarę wybiorę Pasek narzędziowy Google. Pierwszy zrzut jest z Opery (zamieszczam je jako miniatury)

Drugi zrzut z Firefoksa:
Heh… myślę, że widać różnicę gołym okiem, który jest bardziej funkcjonalnym i przydatnym dodatkiem przeglądarki. Chyba nie muszę pisać…
Krótko podsumowując: Zostaje przy Firefoksie, a Operę pozostawiam tylko i wyłącznie do celów testowych. Widżety to coś w rodzaju marketingowej papki, która ma przyciągnąć nowych użytkowników i zapewne przyciągnie, ale tylko tych którzy lubią mieć na ekranie tysiące różnych gadżetów lub kiedy coś jest bardzo kolorowe.

Heh, zadawalem sobie dokladnie to samo pytanie. Dlugo, naprawde dlugo. Wypytywalem wszystkich, ogladalem preview Opery na C|Net, gdzie redaktor o widgetach powiedzial dokladnie “To takie fajne male aplikacje, ktore mozna wlaczyc, swobodnie przeciagac po ekranie, albo wszystkie wylaczyc”. Kropka.
I to dla mnie podsumowuje cala idee.
Troche lepiej wytlumaczyl to Quiris, ktory na blogu marcoosa napisal w jednym z komentarzy, ze widgety to prezentacja mozliwosci platformy Opera, ktora jest przeciez sprzedawana przez Opere. To ma sens. Robimy cos co prezentuje, ze Opera moze renderowac zegareczki, grac melodyjki, swiecic i mrygac przecierajac szlak do pokazania, ze Opera to tez platforma.
Zadanie przed nia niewyobrazalnie trudne, (jak zwykle wystarczylo spojrzec na Mozille, ktora probuje uswiadomic ludziom, ze Mozilla to potezna platforma, a nie tylko silnik przegladarki, a nie rozumieja tego nawet ludzie mocno z przegladarkami zwiazani).
Napisalem tez, w tym samym watku, ze obawiam sie, ze widgety spowoduja podwyzszenie bariery wejscia dla nowych userow Opery. Opera po krotkim okresie “upraszczania” przegladarki, znowu zaczyna “rozbudowywac” sie do rozmiarow pakietu. Operowcy niestety zle odrobili lekcje z przeszlosci i z uporem maniaka twierdza, ze pomysl jest fenomenalny, wszystkie funkcje w Operze fantastycznie niezbedne i kazdy z przyjemnoscia z nich skorzysta, a jak nawet nie to nie musi uzywac, wiec nie ma problemu. A w ogole to Opera zajmuje malo pamieci, wiec wara od nowych funkcji, nic nie szkodza.
Taka wizja jest niestety wynikiem ignorancji, ktora Opera ofiara jest od dawna, i ktora najlepiej widac w rozstrzale miedzy jakoscia przegladarki a udzialem w rynku, ktory strasznie frustruje ich staje sie przyczyna podejrzen, ze “w tym wszystkim chodzi o tajne uklady i marketing”.
Tymczasem juz rok temu, nielubiany (wiec niesluchany) przez Opere Asa Dotzler na pytanie “Jakie beda nowe funkcje w Firefoksie 1.5″ odpowiedzial, ze jego marzeniem jest, aby tych funkcji w nowym Fx bylo mniej, aby ich ubylo.
Potem wywiazala sie ciekawa dyskusja, w ktorej wszyscy zgadzalismy sie z ogolna teza, tylko nie zgadzalismy sie, ze chodzi o zmniejszenie ilosci funkcji. Uznawalismy, ze chodzi o zmniejszenie ilosci opcji interefejsu, co moze odbyc sie bez szkody dla nowych funkcji (dobry przyklad to BiTorrent. Idealem dla mnie byloby, aby nie zostal dodany jeden nawet malutki kawaleczek UI, zeby dzialal identycznie jak FTP, po prostu byl i pozwalal sciagac, a jak ktos chce jakies konfiguracje robic, to odpowiednie rozszerzenia).
Opera nie rozumie, ze user nie lubi uzywac produktu ktorego nie rozumie, czuje, ze bladzi, boi sie, ze za chwile wyskoczy jakas opcja z obszaru aplikacji, ktorego nie zna. Dlatego pewnie czuje sie z produktami, ktore rozumie calkowicie, zna kazdy button, przejzal i nie umarl, kazde menu itp. W Fx jest to mozliwe, w Operze absolutnie niemozliwe.
To jest i bedzie bariera dla userow. Sciagna, powiedza “super”, ale po chwili cos zobacza nowego uznaja ze tego nie chca (bo nie znaja, nie rozumieja) i w ich glowie zostanie ze jest to produkt, ktorego czesc im sie podobala. To bardzo silny mechanizm.
Oczywiscie beda przypadki odwrotne, ktos zainstaluje, pouzywa, odkryje nowe rzeczy, majac dusze odkrywcy i eksperymentatora, pobawi sie, ucieszy, i beda powstawaly kolejne urban legends o userach ktorych znajomi polecili im Opere, oni sprobowali, na poczatku nie polubili, a potem sie zakochali. Piekny material na film i ksiazke, ale sadze, ze to bedzie bardzo rzadkie. Dlatego patrzac na kierunek rozwoju nadal twierdze, ze Opera ma dla siebie miejsce wylacznie w niszy osob bardziej zaawansowanych, przejmie czesc obecnych userow Fx, ale nigdzie dalej nie wyjdzie, bo temat “szybkosci” bardzo traci na waznosci wraz ze wzrostem parametrow komputerow (mi tab otwiera w jedna osma sekundy, a mi w jedna dwudziesta… nie brzmi), a bedzie Operze bardzo trudno znalezc cos co naprawde mogloby byc killerem, karta przetargowa ktora przeciagnie im userow IE albo Fxa.
Oczywiscie, niezmordowany Jakub81, ostatnio pochwalil sie, ze on wie, ze oficjalnie to sie smiejemy, ale tak naprawde, po cichu, w kacikach wlasnych domow, wieczorami, lkamy i zazdroscimy Operze tego fenomenalnego wynalazku zwanego po polsku “Widżetami”, a po czesku “Aplikacjami pomocniczymi”. Rozgryzl nas, serio, widzialem ostatnio jak dbaron, bsmedberg i roc obgryzali z nerwow paznokcie kombinujac jak by tu ograniczyc rozszerzenia, zeby wreszcie zaczely dzialac jak widzety
Ale szumu się narobiło wśród firefoksiarzy od czasu wyjścia Opery 9. Atmosferę nerwowości da się wyczuć na kilometr…
Eh niestety masz racje co do tego ze userów ubedzie.
Ja sam powaznie zastanawiam sie nad powrotem do AvantBrowsera… gdyby nie luki to juz bym to zrobil…
Do Fxa niestety nie moge bo ciagle mam problem z zasobozernoscia tego monstrum…
Moze wroce do 8.54 jak ja gdzies znajde jeszcze
Muszę się niestety zgodzić. Chociaż lubię różne gadżety i świecidełka, to widżety Opery jakoś nigdy do mnie nie przemawiały. Przeglądarka to przeglądarka, jakoś nie widzę wiele sensu w tym, by obsługiwała właśnie takie widżety. Moim zdaniem decyzja o wprowadzeniu takiego dodatku jest zła i będzie ciągnęła się za Operą jeszcze przez jakiś czas. Zamiast przeznaczać pracę programistów nad tworzeniem, rozwijaniem i poprawianiem błędów w widżetach, szefostwo Opery powinno raczej skupić się na rozwijaniu głównej funkcjonalności przeglądarki: jeszcze lepszej obsługi standardów, dopracowania klienta poczty itp. Dodatkowo, każda nowa funkcja jest potencjalnym nowym źródłem błędów, zagrożeń dla stabilności i bezpieczeństwa aplikacji.
> Zamiast przeznaczać pracę programistów nad tworzeniem,
> rozwijaniem i poprawianiem błędów w widżetach,
Ale widżety powinni tworzyć użytkownicy – przecież to zwykłe strony korzystające z wielu technologii. Tych, nad którymi Opera powinna pracować. I pracuje. A osoby piszące widżety mają prawo zgłaszać błędy w w implemetacji tych technologii.
A co do błędów – dlatego było ich tyle wraz z wydaniem wersji finalnej, bo chyba pierwszy raz Opera miała na sztywno ustawioną datę premiery. Zawsze było WIR i błędów było mniej.
Dla mnie premiera 9.0 to po prostu porażka. Pośpiech, wypuszczenie kompromitująco sfuszerowanej wersji dla Ubuntu, niepotrzebne nikomu widżety, na których Opera stara się oprzeć promocję, brak czegoś naprawdę nowego… Z jednej strony Opera zaczyna wprowadzać nowości tam, gdzie to jest nieistotne (np. owe widżety), a z drugiej zaczyna głupio naśladować Firefoksa tam, gdzie to jest istotne (ikona RSS, skróty klawiaturowe, wygląd). Dla mnie nie idzie to wszystko w najlepszym kierunku. Ok, doceniam poprawki w enginie, dodanie klienta BitTorrent, poprawki w wersjach dla systemów uniksopodobnych, ale… Mam pewien niedosyt.
> Ale widżety powinni tworzyć użytkownicy (…) A osoby piszące widżety mają prawo zgłaszać błędy w w implemetacji tych technologii.
Ok, sorry, trochę niejasno się wyraziłem, ale przy okazji sam mi pomogłeś. Chodziło mi o to, że programiści będą pracowali nad “silnikiem” widżetów – i ciągle dostawali raporty o błędach, prośby o implementację nowych funkcji itp. Nad tym będzie musiała czuwać stała grupa programistów.
Opera 9.0 i Widżety
Tak więc zainspirowany wpisem niejakiego Ptaszora znaleźionym ostatsnio na kanale RSS Polskiej Planety Opery postawnowiłem zająć się k …
[...] Pisząc ostatnio post na temat Opery 9.0 i widżetów nie sądziłem, że może on kogoś tak bulwersować. Nie jest moim celem sianie FUDu, a moja opinia jest tylko moim zdaniem i wiele osób je podziela. Nie wiem czemu kilka osób ze środowiska Opery tak zażarcie na siłę próbuje pokazać minusy Firefoksa? Choć to Opera wypuściła nową wersję przeglądarki i jest to z góry wiadome, że pojawią się opinie nie zawsze pozytywne. Obracanie kota ogonem, to tylko próba nie dopuszczenia do siebie faktów! A fakty są takie, jakie są, czyli przyznać trzeba, że Opera 9.0 wyszła niedopracowana i przereklamowana. Wystarczy wpisać w google słowo czy dwa słowa aby się przekonać, że dalsza praktyka atakowania konkurencji na niewiele się przyda. Trzeba po prostu dopuścić do siebie myśl, że coś poszło nie tak i dołożyć starań, aby nie stracić użytkowników i pracować nad nową wersją i pożadnie potestować zanim wyjdzie jej stabilna (końcowa) wersja. Przecież są użytkownicy obu przeglądarek i Opery i Firefoksa – i to ich opinię powinno się brać i wszystko zrobić, aby zmienili zdanie. Obrażanie się i na siłę robienie zestawień bez obiektywnego podejścia tylko i wyłącznie może zaszkodzić w tym przypadku Operze. [...]
czytajac powyzsze posty wydaje sie jakby w swiecie przegladarek istniała wojna opera kontra fx albo jak kto woli fx kontra opera, ja tymczasem jestem przekonany ze takiej wony nie ma – sa co prawda ludzie ktorzy bardziej wola ta czytamta przegladarke i namawiaja znajomych do niej ale nie ma to chyba znaczenia czy jest to opera czy fx
w moim mniemaniu wszystko jest fajnie jezeli juz jakis uzytkownik przesiadzie sie z exploratora przegladarki najmniej bezpiecznej i zgodnej ze standardami, przegladarki rozleniwiajacej webmasterow…. (moze kolejna wersja cos zmieni)
ostatnio zainstalowalem sobie kolejna wersje opery i przyznam ze zumialem sie jak zobaczylem owe widzety – w sumie fajny bajer – ale po co mi to (pomyslalem podobnie do autora tekstu)
ogolne jednak wrazenie robi na mnie sam rozwoj przegladarki, w koncu cos wymyslili i cos kombinuja moze nie jest to dobry kierunek, ale zawsze cos
i jak we wszystkim dopiero przyszlosc i kolejni uzytkownicy wydadza werdykt wersji 9
pozdrawiam
piotr
Widgety przypominają mi SuperKarambę i gDesklets – różnica jest tylko taka, iż gDesklet mogę sobie włączyć kiedy chcę i wyłączyć kiedy chcę, a Operowe łydżety działają tylko wtedy, gdy działa przeglądarka. Może i wyglądają fajnie, ale dla mnie to tylko efektowne (nie powiem, ładnie wyglądają) i bezużyteczne dodatki do przeglądarki
Przecież tam są nie tylko zegarki.. :> Wystarczy spojrzeć – pandora radio, touch the sky..
[...] Widżety i Opera 9.0 [...]
Na swoim PC mam FireFoxa i Opere i stwierdzam że jak każdy produkt i jedna i druga przeglądarka ma swoje wady i zalety ale ogólnie osobiście jestem zadowolony i z jednej i z drugiej,a tak na marginesie nikt nie jest zmuszany do używania widżetów
więc po co ta irytacja niektórych komentatorów.Osobiście to jak mi jakiś program nie leży to go nie używam wolna wola przecież niema przymusu.
Ja tam uwarzam ze te “Widżety” So całkiem dobre i przydatne, jak ktoś nielubi “Bajeów” to mienusi sie z tym bawić ale naprwawde warto zobaczyć.
Pozdro.