(NIE)bezpieczny Internet Explorer
Czytając czasami jakieś komentarze pod artykułami dotyczącymi przeglądarek, ciarki idą po łbie jak się czyta takie wpisy: “IE najlepszą przeglądarką… najbezpieczniejszą … itd.” Wtedy się myśli, albo osoba pisząca to co pisze jest totalnym amatorem i kupiła sobie 3 godziny temu komputer i wykrzykuje w jakiś komentarzach totalne bzdury, jeśli to jednak z takimi hasłami identyfikują się webmasterzy, tworzący strony, to nazwanie tej osoby głupkiem to za mało (a bywa takich przypadków wiele). Dodatkowo niektórzy maniacy badzIEwia twierdzą, że przeglądarki Firefox, Opera, Flock nie są o wiele lepsze, bo też zawierają dziury, błędy itp. więc nie warto się przerzucić z IE na którąkolwiek ze wspomnianych przeglądarek.
Wielu z tych, którzy uwielbiają zło, jakim jest IE za najbardziej przyjazną im przeglądarkę, bo tworząc strony można cały kod strony naszpikować błędami, a jedynie słuszna przeglądarka i tak pokaże stronę, którą taki webmaster utworzy. Wtedy Firefox lub Opera są złe bo w nich strona nie działa, a jak już działa to wygląda “jak leć po wino…”
(taki mały żarcik oddający to co zobaczymy w Fx lub O, gdy strona zostanie stworzona tylko pod IE).
Najbardziej niebezpieczna przeglądarka nie tylko źle interpretuje wczytywanie stron, jej kolejnym atutem jest możliwość przeglądania Twojego dysku, przeważnie bez wiedzy właściciela. Dopiero gdy komputer zaczyna “myśleć”, pojawiają się dodatkowe reklamy stron porno lub byle pierdół, no i ciągle coś jest tajemniczo pobierane, choć w danym momencie nawet myszką po ekranie nie ruszamy. W większości możemy to zrzucić wszystko na IE oraz w mniejszym stopniu ludzką głupotę i ciekawość.
Odwiedziłem przed dosłownie momentem stronkę, na której jest kilka krótkich filmików nt. co się dzieje, gdy załapiemy jakiegoś spywara (czasem na własne życzenie). Najbardziej podoba mi się to, że wystarczy jedno kliknięcie w link, który otworzy się w Internet Explorerze, a komputer wydawałoby się w pełni bezpieczny jest zamieniany w kompletny śmietnik. Poniżej zamieszczam odnośniki do poszczególnych pod stronek, dotyczących kilku typów ataku spywaru:
- Look2me – mechanizm instalowania się spyware – Film pokazuje, jak wejście na stronę internetową może doprowadzić do nieświadomej instalacji aplikacji Look2Me.
- Instalacja Gain Supporter Application – Nagranie prezentuje instalację Gain Supporter Aplication (Claria) poprzez kliknięcie na banner reklamowy.
- Jak wygląda atak spyware? – Komputer pracuje bardzo wolno, bez wiedzy użytkownika zainstalowały się zupełnie nieznane i co gorsza niechciane aplikacje. Jednym słowem – komputer zaczyna żyć swoim życiem, zupełnie przestaje “słuchać” użytkownika. Mało prawdopodobne? Opisany scenariusz zdarzeń, to typowy wynik działania aplikacji spyware.
- Atak na użytkowników sieci Gadu-Gadu (drive-by-downloads) – Prezentacja ataku programów spyware (drive-by-download). Atak rozpoczął się po kliknięciu na niebezpieczny link rozsyłany do użytkowników sieci Gadu-Gadu dnia 18 lipca 2006.
Aby obejrzeć prezentacje lub filmy należy kliknąć link do danego fragmentu powyżej. Na stronach wyżej podlinkowanych, znajduje się szczegółowy opis działania poszczególnych ataków! Należy zauważyć, że testy autorzy prowadzili na IE, wyniki sami zobaczcie…
No, a na koniec mam nadzieję, że jak jakiś napaleniec IE, po obejrzeniu filmików, bez chwili zastanowienia się przesiądzie się na którąkolwiek z nowoczesnych przeglądarek (Firefox, Opera, Flock). Ale nadzieja matką …