Archiwum dla July 29th, 2006

Czym zaskoczy nowy Internet Explorer 7?

No właśnie… czym? Słyszymy od kilku miesięcy jak to Microsoft pracuje nad “nową” wersją swojej przeglądarki. Będzie to kolejna wersja, która namiesza w Sieci, dosłownie namiesza. Wywoła nie tylko oburzenie, ale i frustrację samych użytkowników tej przeglądarki. Firma z Redmond po prawie pięciu latach zdecydowała się, że zrobi coś dla Internetu i z wielką łaską co nieco dorzuci do swojego produktu o nazwie Internet Explorer. W ciągu tych pięciu lat konkurencja – czyli Mozilla, Opera i kilka innych przeglądarek, zdążyły po kilka razy zmienić numer wersji swoich przeglądarek, cały czas udoskonalając je. Microsoft tu ewidentnie pokazał, że mało go obchodzi zwykły użytkownik Internetu, wykorzystał swoją pozycję i to, że IE jest instalowany razem z systemem Windows. Mało co go obchodziło to, że to już nie jest Internet z roku 1997 czy nawet 2000. Tak samo ta firma traktowała wydawane między czasie nowe technologie, nie implementowali nowych standardów do swojego produktu. Po wydaniu obecnie jeszcze stabilnej wersji nr 6, uznali, że zdobyli Sieć, że Internet to rynek opanowany przez M$ i można nic nie robić, aby ułatwić użytkownikowi lepszą pracę czy polepszyć i ułatwić pisanie stron webmasterom, do tego wszystkie pozwolił, aby w IE było możliwe łamanie przyjętych zasad zwanych standardami. Po co, komu opracowywać jakieś reguły, jak i tak nie są one stosowane? Można by zapytać po co komu prawo i przepisy jak i tak nie będą one konsekwentnie stosowane?

Heh, dopiero kiedy Bill poczuł, na swoich plecach stratę kilku procent użytkowników, wciąż rozwijającego się Internetu, to postanowił, że trzeba ulepszyć swój jakże niezagrożony do tej pory produkt. Niedługo zobaczymy jego wersję siódmą, która już ukazała jak bardzo zacofany jest M$ pod względem nowych technologii. Przykładem jest test ACID 2, którego nigdy nie przeszła wersja 6, a co gorsza wersja 7 też tego nie ma w swoich planach. O ile dobrze liczę M$ od momentu rozpoczęcia prac nad wersją 7 do momentu jej wydania – przekroczy ponad rok pracy nad zmianami, które mają zostać wprowadzone (ściślej: wprowadzone i skopiowane żywcem z konkurencji).

Strata dość dużej części swoich użytkowników, pchną M$ do tego, aby rozpocząć prace nad nową wersją, ale na zdrowy rozum, jeśli coś robić to robić porządnie, a nie po to tylko, żeby jak najmniejszym kosztem utrzymać ZU. Po takim okresie powinni chociaż w małym stopniu spróbować dogonić konkurencje, która najbardziej zagraża IE. Firefox, Opera, Flock … i można byłoby jeszcze kilka przeglądarek tu wymienić pozwoliły Internetowi na rozwój. W tych przeglądarkach dopiero teraz możemy spróbować “nowych” technologii. Dopiero teraz możemy zobaczyć coś co ma kilka lat (niektóre technologie zostały opracowane jeszcze pod koniec w lat 90 – tych).

Stare technologie, które są czasami uważane za szczyt osiągnięć wielu twórców stron – patrz: Osiolki.net – lista osiołków, zostały przez M$ odrzucone i w nowej wersji przestaną być tolerowane wszelkiego rodzaju “sztuczki” w budowie stron. Ale będą mieć miny ci, którzy potrafią – w sumie nie potrafią – tylko myślą, że są webmajsterami – i robią strony tylko i wyłącznie wyświetlające się w IE 6. Oliwy do ognia dorzuca sam Microsoft głosząc chwalebnie światu, że nowa wersja IE przyjdzie wraz aktualizacją systemu Windows. Oj niektórzy przeklną dzień, w którym ich superdziurawy Internet Explorer zaktualizuje się do wersji 7.

Zobaczymy wiele stron (i to nie prywatnych tylko firmowych, rządowych) wyświetlających się w zupełnej rozsypce. Wersja 6 kilka lat wypierała wersję 5 i 5.5 z komputerów użytkowników, dlatego było takie pole do popisu fachowców od tworzenia WWW. Heh … pomału ich czas dobiega końca, oczywiście mają wyjście nr 2 – naukę przyjętych zasad, ale wielu porzuci dotychczasowy fach – i dobrze bo może rynek pracy otworzy się dla tych, którzy latami uczyli się tworzyć WWW we właściwy sposób. Osiołki.net pewnie przeżyją nawał zgłoszeń, ale już to pomijając, dobrze, że Internet już nie jest uzależniony od widzi mi się Billa, że rosnąca w siłę konkurencja ma coś do powiedzenia. A M$ pomimo nowej wersji przeglądarki, będzie tracił nadal, może i nawet szybciej … mam taką nadzieję. Nie ma co się oszukiwać – Microsoft stracił pole na, którym był jeszcze niedawno liderem.