Archiwum z kategorii 'Standardy'

Jak odtwarzać muzykę na stronie, aby po każdym przejściu na podstronę nie zaczynała grać od początku?

Muzyka na stronie – temat dość kontrowersyjny. Jako, że sam nie polecam stosowania jakiegokolwiek zagnieżdżania muzyki na stronie www, to czasem nie da rady obejść wymagań klienta i pomimo własnych uprzedzeń trzeba tą muzykę na stronę wstawić.
Jeśli już wstawiamy muzykę na stronę, to jedna bardzo ważna zasada – nie katujmy użytkownika danej strony tym, że w momencie gdy przechodzi on na jedna z podstron serwisu musi on słuchać zagnieżdżonego fragmentu muzyki po raz kolejny od początku!

W sieci można znaleźć kilka sposobów (ja znalazłem 3 możliwości) na osiągnięcie płynnego odtwarzania muzyki, pozwalającego na jednoczesne przeglądanie zawartości serwisu. Oto one:
- Zastosowanie ramek -> samo wykorzystanie ramek w tym momencie eliminuje jego wykorzystanie,
- Zrobienie całej strony we Flashu – co mi się kojarzy równie podobnie jak wspomniane ramki,
- Zastosowanie wyskakującego okienka – co jest także złe, ale z trojga złego jeszcze do zaakceptowania, oczywiście licząc się z irytacją użytkownika, który zapewne uwielbia jak mu z boku wyskakują niekontrolowane, niepożądane okna oraz należy się liczyć z tym, że większość użytkowników ma włączoną blokadę wyskakujących niespodzianek.

Przeglądając kilka tygodni temu artykuły w serwisie Nettuts, jeden przykuł moja uwagę. Może nie tyle on co powstały w jego wyniku przykład wykorzystania jQuery do animowanego wczytywania zawartości podstron w jakimś tam serwisie.

Działa on w bardzo prosty sposób. Wchodząc na stronę, wczytana zostaje jej zawartość, w momencie gdy chcemy przejść na podstronę, doczytywana jest tylko treść z określonego diva, czyli wszystko nad tym divem nie jest ponownie wczytywane podczas “przeładowania” strony.

Pojawia się więc możliwość umieszczenia np. odtwarzacza z nieszczęsną muzyką powyżej zawartości, która doczytuje podstrony wykorzystując jQuery.

Przykład: http://medeco.p9.pl/ex/muzyka/

Pomimo znalezienia owego sposobu na wyżej opisany problem (bo opisany przeze mnie sposób w 95% przypadków może z powodzeniem zastąpić wspomniane powyżej) oraz pomimo tego, że nie trzeba stosować prehistorycznego kodu lub robienia całej strony we Flashu, to nie udało mi się wykorzystać go do celu w jakim go wymyśliłem :/.
Powodem było/jest to, że strona jaką ostatnio robiłem i, na której musiałem zastosować muzykę, posiada na każdej podstronie inne tło definiowane w body (czyli w części gdzie nie dochodzi do doczytania podstrony), co nie pozwala na wykorzystanie rozwiązania.
Może ktoś ma jakiś pomysł jak zmienić dodatkowo tło podstrony bez przeładowania? Chyba, że znacie jeszcze inne sposoby na ww. problem?

W każdym bądź razie może komuś się przyda powyższy pomysł na użycie muzyki na stronie :) .

Internet Explorer 8 – przechodzi ACID2

To nie żart :)

Rok temu ujrzała światło dzienne wersja 7 Internet Explorera, szału nie zrobiła – bo pomimo “lepszego” działania sama zawierała błędy. Przyzwyczajenie Microsoftu, że długo długo nic lepszego nie będzie – prysło!

W zeszły piątek, po 7 miesiącach walki z “przebrzydłymi” standardami – można zaliczyć punkt na korzyść zespołu IE!

acidtest2.PNG

To nie IE 7 to podobno poprawnie umiejąca wyświetlić strony html przeglądarka firmy Microsoft! To Internet Explorer 8, która przeszła poprawnie test ACID2

Acid2 to test opracowany przez organizację Web Standards Project (WaSP), który ma pomóc przeglądarkom internetowym w spełnieniu standardów internetowych wyznaczanych przez organizację W3C. Główny nacisk w tym teście został postawiony na poprawność interpretowania stylów CSS (odpowiadających za wygląd i zachowanie strony), a także: języka oznaczeń HTML, przezroczystości obrazków PNG i osadzania obrazków w kodzie strony poprzez Data URL…. więcej na Wikipedii

Można by było teraz się radować, cieszyć – prawdą jest to, że nadal w sensie technologicznym są daleko za Firefoksem, Operą, które pomimo nowej siódemki IE nadal odbierają użytkowników. No ale to temat rzeka…

Więcej na ten temat:

Początek filmu robi wrażenie, jak bardzo był do d… Internet Explorer 7.

Zapisałem się na… kurs tworzenia stron WWW

Tak, to prawda! Ostatnio będąc we Wrocławiu postanowiłem zapisać się na Kurs WWW. Jako, że webmaster ze mnie dobry (chyba) :P to postanowiłem zapisać się na owy kurs z dwóch powodów:

  • Pierwszym powodem jest to, że po tygodniu będę miał dyplom Ministerstwa Edukacji o ukończeniu takiego kursu, co zapewne się przyda do portfolio,
  • Drugim powodem jest to, że chcę sprawdzić czego właściwie można się na takim kursie nauczyć?!

Działając przez ponad dwa lata w Osiolki.net wiem, że poziom pisanych stron w Polsce nie jest doskonały. Chcąc sprawdzić skąd się to bierze wpadłem na ww. pomysł ;) . Także dziś rano (tzn. w niedziele) pojechałem zapisać się na kurs który potrwa, bagatela 30 godzin! Jak by nie patrzeć w 30 h to raczej nikt nie będzie umiał pisać stron. Ale z drugiej strony, może się mylę. Kurs odbędzie się w Prominet Collage i oferuje następujący program:


CEL KURSU:
- błyskawiczne i profesjonalne zdobycie wiedzy z zakresu tworzenia stron WWW,
- poznanie wybranych zastosowań i narzędzi informatycznych z danego zagadnienia.
Kurs prowadzony jest w formie warsztatów podczas których każdy z uczestników wykona własną działającą stronę WWW.

CZAS TRWANIA:
30 godzin
Kurs realizowany jest w systemie codziennym od poniedziałku do piątku w godz. od 9.00 do 13.00.

CO UMOŻLIWIA KURS:
- uzyskanie kwalifikacji projektanta stron www, potwierdzonych zaświadczeniem o ukończeniu kursu na druku Ministerstwa Edukacji Narodowej.

PROGRAM KURSU obejmuje m.in.:
1. Wprowadzenie - 1 godz.
- podstawy działania sieci Internet
- wprowadzenie do technologii WWW i HTML
2. Przeglądarki WWW - 1 godz.
3. HTML - 10 godz.
- struktura dokumentu
- czcionki
- bloki
- odsyłacze
- wykazy
- tabele
- style
- ramki
- formularze
4. Przegląd programów wspomagających tworzenie stron - 4 godz.
5. Umieszczanie stron na serwerze WWW - 4 godz.
6. Java Script - wprowadzenie - 2 godz.
7. Wstawianie gotowych elementów Java Script do ston WWW - 2godz.
8. Tworzenie elementów multimedialnych w technologii Flash -6 godz.

Zostałem poinformowany, że kurs zacznie się około 15 listopada, z miłą chęcią zdam relację z jego przebiegu. Przynajmniej na własnej skórze dowiem się jak się uczy przyszłych webmasterów w szkołach oraz na jakich metodach się to robi. Aż mnie ciekawi, czy od razu zostanie podjęta walka z divami, czy dla uproszczenia pozostanie wytłumaczone jak robić strony w tabelkach :/, albo nie daj Boże na ramkach (grr… zgroza).

Webstarfestival

Od kilku dni słyszymy o Webstarfestival, konkursie, który przyjął, że promuje najlepsze strony WWW w polskim Internecie. Jako członek zespołu Osiolki.net, zespołu zajmującego się poprawą Polskiego Internetu, chciałbym wyrazić kilka swoich opinii na temat stron, jakie są uważane za te najlepsze naszego polskiego netu. Podkreślam, że jest to moja własna opinia na temat tego festiwalu i nie należy jej wiązać z zespołem Osiolki.net. Na początek, czym jest festiwal:

> Webstarfestival to konkurs promujący najlepsze strony www. Nagrody przyznaje Akademia Internetu oraz internauci. 24 paździrnika 2006 roku zakończone zostało przyjmowanie zgłoszeń do drugiej edycji konkursu. Gala Webstarfestival 2.0 odbędzie się 30 listopada 2006.

Pomijając te dwa błędy, w opisie festiwalu, oburza mnie fakt, że strony do konkursu nie są przez nikogo chyba sprawdzane. Wchodzimy na początek na stronę na której możemy oddać swój głos w różnych kategoriach. Na dzień dobry widzimy:

webstar_kategoria_publiczne.png

Kategoria stron publicznych na pierwszy rzut oka, zachęciła mnie do przyjrzenia się tym stronom, które jeśli się tu znalazły w tej kategorii powinny być bardzo dobrze wykonanymi stronami o kodzie, którego powinny pozazdrościć niejedne strony prywatne lub firmowe.

Niestety rozczarowanie przyszło jeszcze szybciej niż miał przyjść podziw i uznanie dla wykonawców tych pięciu stron wymienionych w tej kategorii. Czytając, że jest to kategoria stron publicznych, nakłada na te strony pewne rygorystyczne zasady jakie te strony powinny spełniać. Przede wszystkim, to że są to strony użytku publicznego i są tworzone ze środków publicznych. Czyli w skrócie za nasze pieniądze. Tu widać jak są marnotrawione, złość bierze, że jeszcze autorzy, którzy zgarnęli na pewno nie jeden tysiąc za takie strony, bezczelnie się nimi chwalą poprzez ten konkurs! Za równo kod, jak i efekt jest strasznie mizerny i co najgorsza, nadal nie jest brana pod uwagę ustawa o tym jak mają być budowane strony publiczne:

Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 października 2005 r. (http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20052121766) obliguje do trzymania się standardów dotyczących dokumentów publikowanych w Internecie przez ministerstwa, urzędy i inne instytucje. W skrócie; wszystkie strony z tej kategorii powinny spełniać wymagania dostępności dla osób niepełnosprawnych! Przecież, każdy ma prawo korzystać ze stron WWW, bez względu na jakiekolwiek problemy, czy to ze słuchem, wzrokiem lub innymi schorzeniami. Niestety pierwsze testy jakie podjąłem, dały wynik negatywny. Aby nie być gołosłownym. Poniżej test pod względem WAI, dla każdej ze stron z tej kategorii:

Jak widać powyżej, strony podobno te najlepsze z publicznych nie przechodzą testu pod względem zasad WAI.
Patrząc zatem w źródło stron, jeszcze bardziej zniechęciło mnie to do pozytywnego wrażenia o konkursie i o omawianej kategorii. Dla ciekawych, jakiego typu “kfiatki” mamy w kodzie, poniżej zrzut ze źródła Urzędu Miasta w Łodzi.

webstar_kategoria_publiczne_zrodlo_lodz.png

I co Wy na to? Ale to jeszcze nic, popatrzcie na ten zrzut strony Ministerstwa Obrony Narodowej w przeglądarce Opera (to są dopiero jaja, że taka strona bierze udział w konkursie):

webstar_kategoria_publiczne_strona_monu_w_operze.png

Strona zaraz zostanie zgłoszona do Osiołków Polskiego Internetu przeze mnie.

Kolejna źle wykonana strona mająca problemy w Operze strona to Urzędu Miejskiego w Sosnowcu:

webstar_kategoria_publiczne_strona_sosnowiec_w_operze.png

A to ta sama strona w Firefoksie:

webstar_kategoria_publiczne_strona_sosnowiec_w_fx.png

I od razu napisze! Panowie webmasterzy, to nie wina przeglądarek a Wasza! To, że Wy tworzycie tylko i wyłącznie pod Internet Explorera to nie znaczy, że nie liczą się inne przeglądarki, które łącznie mają już ponad 30 % rynku.

Na koniec jedyny mój mały plus dla strony Miejskiego Informatora Multimedialnego w Poznaniu, za próbę stworzenia serwisu opartego najnowsze standardy. Lecz od razu mała uwaga, po co XHTML w wersji 1.1 jak i tak strona jest odczytywana jako text/html?

I kończąc, konkurs nie ma dla mnie sensu, promując takie strony. Głosu swego nie oddałem na żadną z powyższych stron i stron w ogóle w konkursie – dalej się nie zagłębiam bo bym jeszcze … bardziej się przestraszył :P . Po tym co napisałem moja ocena jest niezbyt pozytywna i dla organizatorów i tych którzy ośmielili brać w nim udział w kategorii stron publicznych.

w3c – moje dwie poprawki do tłumaczeń

Ostatnio pisałem o pojawieniu się kolejnych tłumaczeń rekomendacji w3c na język polski. W ramach chwili wolnej postanowiłem w końcu coś przeczytać z zamieszczonych tłumaczeń. Ogólnie poprawiłem wiele ortów, błędów interpunkcyjnych oraz składnie zdań. Poniżej moje dwa poprawione tłumaczenia:

Po poprawie postanowiłem wysłać swoje uwagi do osób tłumaczących te rekomendacji. Odpowiedź przyszła, że zostaną przejrzane moje propozycje i jeśli zajdzie taka potrzeba to wprowadzone, a od siebie dodam, że na pewno je trzeba dodać, bo zbyt wiele błędów stylistycznych one zawierają.

Kto chce niech pobiera powyższe poprawki, pliki znajdują się w formacie *.pdf. Od siebie polecam, aby ktoś jeszcze zajrzał na te oraz inne tłumaczenia, które znajdziemy na stronie w3c.

w3c – kolejne cztery tłumaczenia

Mam wrażenie, że ktoś się za to wziął i to pożadnie. Niecałe dwa tygodnie temu pisałem o nowych tłumaczeniach, atu proszę, są kolejne cztery. Faktem jest też, że nie są to długie tłumaczenia, ale ważne, że ktoś coś wkońcu robi. Szczególnie w kategorii WAI, wzięto się za pracę, poniżej cztery nowe tłumaczenia:

  1. UAAG Overview
  2. WCAG Checklist
  3. WCAG Getting Started
  4. Web Site Evaluation

Odnośnik do wszystkich polskich tłumaczeń.

Komputer Świat chwali Osiolki.net :)

W najnowszym numerze (15/06) dwutygodnika Komputer Świat, na stronie 59 w sekcji “Ciekawe strony” pokrótce wspomniano o serwisie Osiołków Polskiego Internetu.

> Trzeba przyznać, że autorzy tej witryny wykonują kawał dobrej roboty dla polskiego internetu.

No cóż, w pełni się zgadzam z tym wstępem. Tylko szkoda, że tak rzadko są zauważane i opisywane przez polską prasę komputerową projekty mające na celu poprawę polskiej Sieci. Pisanie nt. takich serwisów jak Osiołki, nie dość, że wspomaga polskie strony, to i promuje standardy w3c, które są często omijane i często są odbierane jak coś niedostępnego lub bardzo skomplikowanego – co w rzeczywistości nie ma żadnego pokrycia z prawdą. Kolejnym smutnym faktem jest brak fachowych poradników, artykułów lub po prostu przykładów nt. tworzenia stron WWW. Ale to temat na nowego posta…, więc może kiedyś napisze kilka słów dotyczących polskich stron WWW i ich zawartości (czytaj “kodu”).

Wracając do tematu to polecam doczytanie tego małego opisu serwisu Osiolki.net :) .

w3c – aktualizacja tłumaczeń

Zaraz po założeniu tego bloga, napisałem post nt. tłumaczeń na język polski kilku rekomendacji w3c.

Dzisiaj z samego rana odwiedziłem ponownie witrynę, na której są zawarte polskie rekomendacje. Zostałem bardzo miło zaskoczony, bo mimo, że niedawno jeszcze byłem na tej stronie to dziś ujrzałem zmiany. Tymi zmianami to są dodane nowe tłumaczenia specyfikacji. Szczególnie dużo tłumaczeń poświęcono WAI.

w3c polskie tłumaczenia

Czy Onet nie lubi nowoczesnych przeglądarek?

Odniosłem takie wrażenie, że jeden z najczęściej odwiedzanych portali polskiego Internetu, ma dosłownie gdzieś prawie 30% użytkowników nowoczesnych przeglądarek. Nawet zgłoszenie stron zrobionych pod jedną przeglądarek do Osiołków Polskiego Internetu prawie nic nie da. Prawie robi tu wielką różnicę, ponieważ raz, Onet zaczął współpracę w dostosowywaniu swoich źle zrobionych stron, po tym jak Dziennik Internautów opisał ten temat. Lecz było to dawno i Onet urwał współpracę z Osiolki.net. Jedyne co można to tylko ubolewać nad tym, chyba, że o sprawie zrobi się kolejny raz głośno. O co trudno. Jako jeden z walczących oto, aby Internet (jak na razie w Polsce) mógłby się rozwijać i strony wyświetlały się w jakiejkolwiek przeglądarce.

Przestarzały kod, stare technologie, niebezpieczny ActivX oraz wszelkie możliwe instrukcję napisane w JavaScripcie powodują to, że Onet traci prawie 3,5 miliona użytkowników, którzy także chcieliby skorzystać z usług jakie proponuje. Czy im się to opłaca? Czy nie lepiej dostosować znane błędy i czerpać korzyści z tych stron? Bo, nie chce mi się wierzyć, że zainwestowanie w poprawę tych stron nie zwróci im się bardzo szybko. Może dlatego, że brak im odpowiednich osób? Kompetentnych webmasterów?

Poniżej w postaci zrzuty, linki lub krótkie opisy, a w nich przedstawiam te kilka błędów, co mamy (my czyli użytkownicy) mnóstwo problemu:

  • Onet Plejer – nr 1 w kategorii stron obsługujących tylko przez IE. Dzieło Onetu utrzymuje się nadal w duchu wymagń Internet Explorera.
  • Gry o Pieniądze
    darmowy hosting obrazków

Kolejną grupą stron, które spełniają same problemy (lub podobno już ich nie spełniają), to strony już opublikowane jako Osiołki:

I tak bym mógł wymieniać i wymieniać, a małe prawdopodobieństwo jest tego, że Onet w końcu spojrzy na użytkowników Firefoksa, Opery oraz innych przeglądarek. Czy tam nie umieją liczyć oraz patrzeć w przyszłość? Przecież IE niedługo umrze – bo M$ za późno się obudził i nie jest w stanie dogonić technologicznie konkurentów. Z Onetem może stać się to samo, bo konkurencja nie śpi. Wirtualna Polska czy Interia pomimo tego, że też nie są idealne – starają się widzieć użytkowników nowoczesnych przeglądarek (Jeszcze jakby je promowały – tak w ramach czynu społecznego to byłoby już super ;) ).

Te nieliczne przykłady, co podałem powyżej, to nie wszystkie problemy, z jakimi się spotkałem na Onecie. Niestety jakbym chciał wymieniać, to kilkanaście pozycji by było. Na pewno liczba dwucyfrowa. Może uda mi się nagłośnić sprawę na tyle, aby Onet wziął się za siebie i cały swój portal, bo inaczej stracie tą pozycję, na którą pracował kilka lat.

Felieton na wpół optymistyczny

W najnowszym numerze dwumiesięcznika Internet Maker 3/06 ukazał się artykuł napisany przez zespół Osiołków Polskiego Internetu. Tytuł artykułu: “Felieton na wpół optymistyczny – polskie strony WWW od zaplecza“.

W skrócie: Ukazuje on całą prawdę nt. polskiego Internetu i stron w nim zawartych…

Następna strona »